Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka zapiekane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka zapiekane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Jajka zapiekane w szynce szwarcwaldzkiej z suszonymi pomidorami

Jeśli szukacie pomysłu na eleganckie, ale błyskawiczne w przygotowaniu śniadanie, właśnie znaleźliście odpowiednie. Koszyczki z szynki szwarcwaldzkiej, a w nich suszony pomidor i zapieczone jajko. Możecie mi wierzyć, że tym śniadaniem zrobicie wrażenie ;)


Składniki (na jedną porcję):
  • 2 jajka
  • kilka plasterków szynki szwarcwaldzkiej (może być również parmeńska)
  • 2 kawałki suszonych pomidorów
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie
  • świeża natka piertruszki

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Foremki do muffinów smarujemy oliwą z oliwek albo olejem z suszonych pomidorów. Do wgłębień wkładamy plasterki szynki, tak by utworzyły koszyczek (ja zużyłam po 3 plastry na jedną foremkę). Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawalki i wkładamy do foremek, następnie wlewamy jajka. Teraz jeszcze sól, pieprz, zioła prowansalskie i do piekarnika na 15 minut. Po tym czasie nasze koszyczki wyjmujemy z foremek (pomagamy sobie delikatnie nożem oddzielając je od brzegów foremek), wykładamy na talerz, posypujemy natką pietruszki i podajemy z pieczywem. I voilà! Efektownie i pysznie.

Smaczności!

niedziela, 14 grudnia 2014

Jajko zapiekane w awokado

Z awokado miałam problem. Pierwsze podejście było wyjątkowo mało udane, niedojrzałe awokado zdecydowanie nie nadaje się do lubienia, o czym przekonałam się na własnych kubkach smakowych. Tak więc dla osób, które nie mają doświadczenia z tym owocem - w sklepie wybierzcie to możliwie najbardziej miękkie, a jeśli takiego nie ma, dajcie mu poleżeć w domu i dojrzeć dzień lub dwa. Musi być miękkie! Twarde jest zwyczajnie niesmaczne, co więcej nawet trudne w jedzeniu, co powinno wam dać do myślenia ;)
Awokado na ciepło to podobno nieco kontrowersyjna opcja, ale jeśli chodzi o mnie, odpowiada mi zdecydowanie bardziej niż na zimno. No i to rozpływające się żółtko połączone z miękkim miąższem, o tak to zdecydowanie świetny początek dnia!


Składniki:
  • 1 dojrzałe awokado
  • 2 jajka (najlepiej nieduże)
  • plasterek szynki (opcjonalnie)
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka
  • szczypiorek
Awokado należy przekroić na pół, wyjąć z niego pestkę i łyżką usunąć ze środka nieco miąższu. Wnętrze owocu delikatnie doprawiamy solą i pieprzem. Jak widzicie w jednej z połówek umieściłam najpierw plasterek szynki, musicie pamiętać jednak aby dobrze "wyścielić" nią awokado. No i nie przypalić, tak jak ja ;) Jeśli chodzi o wbijanie jajka do środka: ja oddzieliłam najpierw żółtko, które umieściłam w awokado, potem zaś dolałam powoli białko, aby kontrolować jego ilość i nie przelać. Awokado ostrożnie przenosimy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i zapiekamy 12 - 15 minut. Wierzch posypujemy przyprawami: solą, pieprzem i odrobiną ostrej papryki oraz szczypiorkiem. Przekładamy na talerz i zajadamy. Najlepiej smakuje podane z ciemnym pieczywem.

Smaczności życzę!


środa, 24 kwietnia 2013

Jajka zapiekane w kokilkach z suszonymi pomidorami i mozzarellą

Jajka to absolutny must have każdego śniadania, ale to już wiecie. Jestem ich psychofanką. A wybieranie najlepszego to jak decydowanie, które ze swoich dzieci kocha się bardziej. Zaś w opozycji dzieci - jajka, póki co wygrywają te drugie. Nie hałasują, nie wołają jeść, ot czasem się tłuką, bo są delikatne, ale nawet wtedy nie płaczą. Sami rozumiecie moje powody!

Dziś jajka zapiekane, tak po prostu w kokilkach, czyli prosto acz efektownie. Do tego suszone pomidory i odrobina mozzarelli na wierzch, czyli bardziej italian style. Do jajek zatem!


Składniki (na jedną porcję):
  • 2 jaja
  • 2 suszone pomidory
  • mozzarella
  • masło do wysmarowania kokilek
  • przyprawy według uznania; u mnie sól, pieprz, zioła prowansalske i tymianek
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Kokilki smarujemy masłem. Pomidory kroimy w kostkę. Wbijamy delikatnie po jednym jajku do każdej kokilki, następnie wrzucamy do jajek pomidory. Rwiemy w palcach odrobinę mozzarelli i układamy na jajkach. Dodajemy przyprawy. Wstawiamy foremki z jajkami do pierkarnika na około 10 minut, chociaż czas pieczenia zależy tutaj od naszych preferencji - jeśli wolimy bardziej ścięte - wydłużamy czas pieczenia. U mnie obowiązkowo lejące żółtko - najlepiej kontrolować czas poprzez baczną obserwację :)


środa, 20 lutego 2013

Jajka z szynką zapiekane w chlebie

To śniadanie to taka miła odmiana od klasycznych grzanek z jajkiem i jednocześnie wariacja na temat jajek zapiekanych w kokilkach. Co prawda nie odważyłam się wyjąć chlebowych "koszyczków" z foremek - niestety mój chleb przy wkładaniu za bardzo się pokruszył, żeby stworzyć zwartą całość. W teorii chleb z jajem powinien dać się bez problemu wyjąć i istnieć sobie samodzielnie, bez foremki. U mnie było jedzone z kokilki, następnym razem popracuję bardziej nad chlebem. Tak czy inaczej, wyszło bardzo smacznie!


Składniki:
  • 2 jajka
  • 2 plasterki wędliny
  • 3-4 kromki chleba (zależy od wielkości kromek i foremek, mogą wystarczyć 2)
  • masło do smarowania
  • sól, pieprz, ulubione zioła do smaku

Chleb jest tutaj kluczowym elementem - dobrze, żeby był zwarty i mało kruszący. Odkrawamy skórkę z kromek. Przed wyłożeniem chleba do kokilek czy też foremek do muffinów należy go trochę rozwałkować. Ja tego nie zrobiłam i dlatego się kruszył. Najlepiej zrobić to przez folię spożywczą, żeby chleb się nie uszkodził. Wkładamy chleb do foremek, smarujemy go masłem. Jeżeli obawiacie się, że chleb za bardzo przywrze możecie też wcześniej posmarować kokilki. Wkładamy chleb w foremkach do piekarnika rozgrzanego do 170-180 stopni i zapiekamy około 10 minut. Po wyjęciu wkładamy do kokilek po plasterku szynki, dociskamy ją lekko palcami do ścianek, by zrobić miejsce na jajko. Wbijamy po jednym jajku do każdej z foremek, doprawiamy odrobiną soli, pieprzu czy innych ulubionych przypraw - ja użyłam dodatkowo ziół prowansalskich. Całość wędruje z powrotem do piekarnika i piecze się kolejne 10 minut, chociaż dokładny czas zależy od wielkości jajek i stopnia "miękkości" jaki preferujemy. U mnie 10 minut zupełnie wystarczyło, jeśli lubicie bardziej ścięte 12-13 będzie ok. Wyjmujemy foremki z piekarnika, dajemy im chwilę na przestygnięcie i gotowe.

Smaczności!