Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 marca 2017

Zapiekany omlet z jabłkami z rozmarynem

Choć zwykle śniadania jadam wytrawne, czasem mam ochotę na te na słodko. Wybór zwykle pada na owoce. A, że bez jajek obyć się nie może - omlet. Tutaj wariacja na jego temat, bo to omlet z piekarnika z jabłkami z rozmarynem.


Składniki (na jedną porcję):
  • 2-3 jajka
  • jedno jabłko
  • miód
  • rozmaryn
  • masło

Patelnię rozgrzewamy do 180 stopni. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy miód, pokrojone w kawałki jabłka. Dodajemy rozmaryn. Smażymy chwilę aż jabłka zmiękną. W tzw. międzyczasie zajmujemy się omletem. Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy, żółtka dodajemy do ubitej masy i delikatnie mieszamy do połączenia. Gotową masę wlewamy do żaroodpornego naczynia lub na żeliwną patelnię, dodajemy jabłka i wkładamy do piekarnika na jakieś 12 - 15 minut. I gotowe! 

Smaczności i pięknego dnia, m.

niedziela, 26 lutego 2017

Hiszpańska tortilla czyli omlet z ziemniakami

Zima jeszcze nie do końca odpuszcza, mimo słońca na dworze mroźny wiatr. W takie dni najelpszym co możecie sobie zrobić, to sycące i pyszne śniadanie. A co jest lepszego niż jajka na śniadanie? Jajka i ziemniaki. Omlet z ziemniakami, czyli hipszańska tortilla to jedno z moich ulubionych śniadań na duży głód. Konkretne, proste i smaczne, czyli to, co wszyscy lubią najbardziej.



Składniki (na jedną porcję):
  • 2-3 jajka
  • dwa średnie ziemniaki
  • pomidor
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie
  • świeża natka piertruszki

Ziemniaki można wcześniej ugotować, jednak ja preferuję smażone. Kroimy je w półplasterki i smażymy na patelni aż do miękkości. Jeśli lubicie, w połowie smażenia możecie dodać cebulę i boczek, dla jeszcze większej przyjemności. Ja akurat nie miałam, więc pozostałam przy wersji nieco skromniejszej. Jajka roztrzepujemy dokładnie, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi, po czym wlewamy na patelnię. Ważne, żeby przed tym, ziemniory na patelni rozłożone były płasko i nie nachodziły na siebie w miarę możliwości. Smażymy około 6 minut pod przykryciem, czas oczywiście jest orientacyjny, więc musicie wyczuć moment, w którym wasza tortilla będzie gotowa do przewrócenia na drugą stronę. Aby to zrobić najlepiej użyć talerza. Przykrywacie tortille znajdującą się na patelni, odwracacie ją do góry dnem, tak by tortilla znalazła się na talerzu i zsuwacie z powrotem na patelnię, zrumienioną stroną do góry. To najskuteczniejszy sposób, każdy inny skutkuje przeobrażeniem tortilli w rozpaćkaną masę ;). Po przewróceniu smażymy jeszcze kilka minut. W międzyczasie kroimy pomidora i siekamy natkę pietruszki. Usmażoną tortillę zdejmujemy z kuchenki, przekładamy na talerz, na wierzchu ląduje pomidor i natka, możecie doprawić jeszcze solą i pieprzem. Sycące i gorące śniadanie na zimne poranki gotowe. Smaczności!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Kakaowy omlet z płatkami owsianymi podany z serkiem wiejskim na słodko

Omlety preferuję wytrwane, podobnie z resztą jak większość śniadań. W końcu jednak, z braku sensownych składników do omletu na słono, zdobyłam się wykonanie słodkiej wersji, z kakao. I stwierdzam, że to naprawdę rewelacyjny pomysł. Wygląda na to, że moje omlety na słodko będą wyglądały tylko tak.


Składniki (na jeden omlet):
  • 2 jajka
  • płaska łyżka kakao (można dać więcej, ja nie chciałam, żeby smak kakao zdominował omlet)
  • łyżka płatków owsianych
  • łyżka wody
  • łyżka mleka
  • masło do smażenia
  • pół opakowania serka wiejskiego
  • łyżka miodu (najlepiej lejącego)
Jajka roztrzepujemy, dodajemy wodę i mleko, mieszamy. Dodajemy płatki owsiane i kakao. Uwaga na grudki - mogą się tworzyć, jednak przy smażeniu nie będzie z tym problemu. Dobrze rozgrzewamy patelnię, wrzucamy masło a potem wlewamy naszą masę jajeczną. Smażymy, podważąjąc brzegi omletu, tak by masa wlewała się pod niego. Przewracamy na drugą stronę. W tym czasie mieszamy serek wiejski z miodem. Zdejmujemy omlet z patelni, wykładamy na niego serek i jemy. Myślę, że ten omlet świetnie sprawdzi się też z owocami.

Smaczności.


wtorek, 19 lutego 2013

Omlet z gruszką karmelizowaną w miodzie i rumie

Co sądzę o gruszkach już wiecie. Podobnie jest z jajkami. A co jeśli połączyć te dwa składniki w jedną, perfekcyjną całość? Ano właśnie - niebo. To danie wzbudza we mnie absolutnie pozytywne odczucia - omlet z gruszką (co prawda nie karmelizowaną, a świeżą) po raz pierwszy miałam okazję jeść na urodzinowe śniadanie wykonane przez mojego chłopaka. Sami więc rozumiecie słodkie jak miód skojarzenia. Danie trochę udoskonaliłam, dodałam kilka drobiazgów od siebie i oto zupełnie odmieniona wersja tego pysznego śniadania. Wiadomo wszak, że trzeba się wzajemnie uzupełniać ;)


Składniki:
  • nieduża gruszka
  • miód
  • rum
  • 2-3 jajka
  • mleko
  • łyżka mąki

Gruszki kroimy wzdłuż i usuwamy gniazda nasienne. Na rozgrzaną patelnię kładziemy gruszki i wlewamy miód - nie za dużo, około 1-2 łyżek będzie ok. Dodajemy odrobinę rumu, raczej na oko, ale nie przesadzajmy. Przesmażamy chwilę, uważając, by gruszki się nie przypaliły. Owoce muszą zmięknąć, a sos miodowo-rumowy nieco zgęstnieć. Kiedy tak się stanie zdejmujemy całość z ognia. Przechodzimy do wykonania omletu. Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy, nie na sztywno, raczej żeby trochę je spienić, ja używam miksera, ale spokojnie można zrobić to ubijaczką. Wlewamy do masy mleko - nie potrzeba dużo, na oko jakieś 2 łyżki. Dodajemy przesianą przez sitko mąkę cały czas mieszając. Całość powinna wyjść płynna, ale odpowiednio napowietrzona. Na rozgrzane masło wylewamy masę jajeczną i smażymy na średnim ogniu. Jeśli omlet jest bardzo puszysty musimy podważać brzegi i pozwolić by płyn wlał się bezpośrednio na patelnię, tak by usmażył się równomiernie. Kiedy jedna strona jest już przysmażona (po około 2 minutach) przewracamy go na drugą stronę i smażymy około minuty (raczej mniej, chyba, że lubimy węgielek ;)). Zdejmujemy omlet z patelni, przekładamy na talerz. Na wierzchu układamy gruszki i polewamy miodowym sosem. Jest jajecznie, jest słodko - tak właśnie wygląda dobry początek dnia.

Smaczności!