niedziela, 14 grudnia 2014

Jajko zapiekane w awokado

Z awokado miałam problem. Pierwsze podejście było wyjątkowo mało udane, niedojrzałe awokado zdecydowanie nie nadaje się do lubienia, o czym przekonałam się na własnych kubkach smakowych. Tak więc dla osób, które nie mają doświadczenia z tym owocem - w sklepie wybierzcie to możliwie najbardziej miękkie, a jeśli takiego nie ma, dajcie mu poleżeć w domu i dojrzeć dzień lub dwa. Musi być miękkie! Twarde jest zwyczajnie niesmaczne, co więcej nawet trudne w jedzeniu, co powinno wam dać do myślenia ;)
Awokado na ciepło to podobno nieco kontrowersyjna opcja, ale jeśli chodzi o mnie, odpowiada mi zdecydowanie bardziej niż na zimno. No i to rozpływające się żółtko połączone z miękkim miąższem, o tak to zdecydowanie świetny początek dnia!